poniedziałek, 27 stycznia 2014

Wśród ludzi więcej jest kopii , niż oryginałów ... ~Pablo Picasso

Ja nic nie muszę , ja ewentualnie mogę .

Zaczął się już poniedziałek a ja wróciłam do internatu na ostatni tydzień i wreszcie zaczną się ferie zimowe !
Cóż poradzić że się ciesze , gdyż wreszcie wolne , a te wszystkie wystawianie ocen na pewno każdemu niezłego stresa narobił , innym udało się wyjść z cało ze wszystkich przedmiotów , inni mieli mniej szczęścia . Oczywiście każdemu kto nie zaliczył semestru życzę powodzenia i trzymam kciuki aby zdał , a ci co mają wolne niech to obleją bo jest z czego się cieszyć .
Sama mogę się pochwalić , że wyszłam cało że wszystkich przedmiotów i moje koleżanki również , no prawie wszystkie ale znam je i dadzą radę . Pamiętajcie by wierzyć w siebie i dno jest po to by się od niego odbić !




Jebać , jebać i się nie bać !


Może pamiętacie Nikole mającą problem z chłopakiem? Otóż od tego dnia trochę się zmieniło , gdyż poznała najpierw Piotrka , który jej się mega podobał , a teraz gdy przestała się nim interesować i mówić o innym chłopaku to był zazdrosny i nie da się tego ukryć . I jak tu jest zrozumieć chłopaków ?! A to my niby takie skomplikowane... Bzdura !
Dzień udany , nie było tak źle chociaż nasz ksiądz ma problemy przez naszą koleżankę , która jest totalnie żałosna lecz cóż poradzić na to że na świecie istnieją takie popierdolone osoby . Wkurza mnie to bo oczywiście winę poniosła cała klasa a nie tylko ona  i gdzie tu sprawiedliwość ! Pojebane to wszystko , a na dodatek nie odważyła się nawet przyjść dzisiaj do szkoły . Ja wyznaje zasadę że jeśli obrzucasz kogoś jakimiś oskarżeniami  to miej odwagę się do tego przyznać . Nie wiadomo co z tego wyniknie ale oczywiście możliwe że nic dobrego , nawet mogą księdza za te oskarżenia zawiesić wątpię by go wyrzucili , ale oczywiście najlepiej by było gdyby wszystko poszło dobrze.



Polecam wam film ,który rozbawi ten początek tygodnia: http://www.filmweb.pl/film/Jeszcze+wi%C4%99ksze+dzieci-2013-643593



Motto : Każdy wybiera swoją własną drogę. Wartości i czyny określają kim jesteśmy.

                                                                                                        Wasza ITE

piątek, 24 stycznia 2014

Tak naprawdę wszystko zalezy od nas , możemy walczyć lub sie poddać.

Nigdy nie bój sie porażek , one sa nieodłącznym elementem zwycięstwa!

Hejka , kolejny rok za nami . Przez te parę miesięcy co nie pisałam dużo się wydarzyło w te 8 tygodni . Więc zacznę od tego, że w tym roku zamieszkałam na miesiąc jak na razie w internacie co troche na początku mnie wkurzało , gdyż okazało się że pociągi są i nie potrzebnie w ogóle tam przychodziłam . Pierwszy tydzień był okropny ,źle się czułam i wszystko mnie denerwowało , co za tym szło , miałam ochotę już wrócić do domu . Teraz jest lepiej ponieważ przyzwyczaiłam się do pokoju i ogólnie do ludzi , mogę nawet stwierdzić że gdybym nie miała wyboru to bym została , ale na szczęście czy nieszczęście moge wrócić do domu i znowu dojeżdżać . Co do szkoły to też relacje pomiedzy nami są można powiedzieć , że są zajebiste . I z ręką na sercu moge powiedzieć nigdy nie miałam tak wspaniałej klasy jaką oni są , aż nie mogę się doczekać pierwszej wycieczki z nimi , była juz planowana lecz jednak będzie zorganizowana po feriach .



                       
                                                               Anielska cierpliwość 
                                                             wymaga diabelskiej siły 


Nadeszła ta cholerna zima , choc jej nie lubie to każdemu przyda sie takie wymrożenie tyłka. Nie wierze że kiedyś uwielbiałam zimę i te wszystkie zabawy na śniegu, a teraz tylko marudze jak każdy że za zimno.
Jak pewnie zauważyliście to zmieniłam tytuł bloga , ponieważ gdy tak patrzyłam co wcześniej pisałam zdałam sobie sprawę, że jest to moje życie i moje myśli tylko napisane i publikowane . Zapomniałam jak to jest pisac tak co tydzień , za pewnie we wakacje będzie co pisac póki co to prócz sylwestra nic się ciekawego nie wydarzyło. A jeśli mowa o sylwestrze to spędziłam go w swoim mieście i nawet u siebie w domu . Z Martyną wbiłyśmy do mnie potem przyszła moja siostra , cóż to bym ostatni dzień roku 2013 więc postanowiłam być miła . Potem poszłyśmy na zabawę poznałyśmy kilku chłopaków , ale nic ciekawego . Na szczęście nie miałyśmy kaca co aż dziwne. Miałyśmy wyjechac do Poznania , plany się zmieniły gdy okazało się że wolimy tego sywlestra spędzić w domu .



Polecam na piątkowy wieczór film: http://www.filmweb.pl/film/Czas+na+mi%C5%82o%C5%9B%C4%87-2013-644432



                                                                                          Wasza ITE

sobota, 26 października 2013

Wszystko ma swój sens .

Pierwszy semestr powoli, powoli się kończy . Pierwsze ważenia ? No mogę powiedzieć , że niezłe i całkiem mi się tu podoba . Oczywiście jest inaczej niż myślałam . A nowa klasa ? Są równie inni niż przypuszczałam , bardzo dobrze jak na razie się z nini dogaduje i chyba polubili mnie i Martyne. Na początku byłam taka jak wszyscy , nastawiona trochę bardziej że same dziwaki tam chodza i że pewnie będę musiała wracać na stare śmieci a tego nie chciałam , na szczęście okazało sie zupełnie inaczej . Jak to Martyna powiedziała " nawet nie zauważyłam różnicy że zmieniłam szkołę , czuję sie tu jak u siebie w końcu czekaja mnie tam długie 4 lata nauki jeśli oczywiście nie zostane ale oby tak nie było .


                                                       Twórz własne szczęście 
                             jesli nie lubisz czegoś w swoim życiu spróbuj to zmienić ! 



Tydzień temu byłam odwiedzić moja przyjaciółkę w Poznaniu , gdyz liczyłam na impreze lub na mały wypad na miasto . Plany legły w gruzach gdy ja dostałam gorączki a Nikola ma psa którego kocha nad życie , więc jej to szło na rękę chociaż sobie pogadałyśmy bo dawno tego nie robiłyśmy . Martyna nie była wtedy ze mną chociaż nic takiego nie straciła prócz spotkania z psem <3 Dobrze było choć na ten jeden dzień zobaczyć Nikole mającą problemy z chłopakami i których ja już nie potrafie rozwiązać , zawsze wychodzi inaczej niz tego oczekuje , ponieważ Nikola zmienia strategie dla mnie gorszą . ( raz wyszłam na idiotke przez nią , było to oczywiście śmieszne ) Cała ona , powrót do siebie i chodzenia do szkoły jest już ciągłą rutyną , która sie powtarza ,a ja nie lubie tego . Chciałabym znów mieć wakacje i gdzieś się wyrwać i napić dawno tego nie było gdyz czasu brakuje a w weekend odsypiam cały tydzień szkoły , z tego też względu mniej pisze za bardzo zmęczona jestem i jeszcze te moje budzenie się w nocy , potrafie obudzić się z 5 razy w nocy nie wiem dlaczego . Ale jest coś co motywuje mnie do wstawania co dzień o 5 30 i wracanie o 17 do domu , to to że chce pokazać iż potrafię zrobić coś dla siebie i chce być lepsza w nauce choć jak na razie mi to nie wychodzi. Każdy przy tym marudzi że mu sie nie chce ale my jesteśmy tak zaprogramowani żeby narzekać a słyszałam że Polacy to już w szczególności : )


                             Na sobotni wieczór polecam wam film:    http://www.filmweb.pl/film/Mi%C5%82o%C5%9B%C4%87+i+turbulencje-2013-663785
z pewnością każdy sie uśmieje i zrozumie że nawet najwiekszy kobieciaż może się zmienić .


                                                                  Miłego oglądania  Wasza PSK

niedziela, 22 września 2013

Przypadki nie istnieja , wszystkie rzeczy zdażają się w określonym celu .

"Wiara w siebie to coś, dzięki czemu idziesz do przodu ,a nie cofasz sie do tyłu ''

Prawie koniec września , a ja w nowej szkole czuje się świetnie , zaczęło się dość stypiarsko , ale wiara okazała się spoko i bardzo miła , więc nie ma co narzekać na klasę , mogę nawet powiedzieć że jest lepsza od tej z gimnazjum ale czas pokaże jacy są oni na prawdę , z pewnością przez te 4 lata dużo się wydarzy .Co do nauczycieli moge powiedzieć , że musze ich jeszcze poznać ale jak na razie to jest cieżko pod względem nauki , cóż spodziewałam się że będę musiała dużo się uczyć , ale jak to ja teraz tak mówię a gówno robię.

    '' Tworzysz swój własny Wszechświat każdego dnia " ~Winston Churchill



Odnosząc się do tytułu posta to ja nie wierze w przypadki , wszystko przecież co robimy , co się dzieje ma to jakiś ukryty sens. Przykładem może być twoja przyjaciółka , wy nie spotkałyście się przez przypadek tylko po to by jedna nauczyła drugą jak żyć inaczej według siebie, by móc komuś tak bliskiemu jak siostrze się wygadać , by pomogła ci z innej perspektywy patrzeć na świat , albo gdy spotkałaś chłopaka i się zakochałaś , każda dziewczyna z pewnością się zawsze zastanawia dlaczego akurat ten ? To nie przypadek że on wybrał ciebie a ty jego , to wasza decyzja by żyć przez jakiś okres czasu razem , a jak długo to już od was zależy, przypadkiem też nie jest że dostałaś dobrą ocenę w szkole ,to że dostałaś tą ocene zawdzięczasz tylko sobie samej i to znak który daje ci determinacje do nauki dalej by dostawać jeszcze lepsze oceny , ja nie wierze w przypadki , ja swoje życie nie opieram na przypadku , bo ja nie przez przypadek mam takie życie jakie mam , to ja sobie je takie zbudowałam . I każdy człowiek na świecie .


   
                                                        Wasza PSK 

niedziela, 1 września 2013

Wracamy do normalności .

Tylko raz w życiu spotkasz taką osobę na której ci bardzo zależy , najlepiej zrobić wszystko żeby nie odeszła.

Największym naszym skarbem jest mieć przyjaciela takiego , który kocha w tobie wszystko . Nawet gdy się kłócicie i jest źle to jeśli na serio każdej stronie zależy to wybaczycie sobie . Ja kłócę się z przyjaciółmi , mają swoje wady których nie znoszę ale ich charakter jest tak zajebisty , że nie da się na nich gniewać dłużej niz przez 15 minut ,cenię sobie u nich szczerość i zaufanie bo każdy lubi się komuś wygadać , opowiedzieć o swoich problemach , a jeszcze lepsze jest to że są zawsze kiedy tego potrzebujesz . To jest właśnie przyjaciel . To jest najcenniejszy skarb , który nie każdy ma , gdyż tego kupić się nie da .



" W życiu trzeba wszystkiego spróbować . Trzeba zapalić papierosa , upić się do nie przytomności , tańczyć całą noc , zgubić telefon , nieszczęśliwie się zakochać , jechać w bagażniku , pływać w nocy , zgubić się w obcym mieście . Ale jeśli robisz coś złego to przynajmniej baw się przy tym dobrze . Może jutro będzie koniec świata ? Bo przecież może "

Koniec wakacji ,aż szkoda , te wakacje były na prawdę bardzo fajne i bardzo mi się podobały . Ludzie których poznałam prawie wszyscy mogą być i są w porządku , polubiłam wszystkich . Moja przyjaciółka jak zawsze ma wielkie problemy z przyjaciółmi , a szczególnie z jednym i nie mam pojęcia czy mam jej pomóc bo chyba już nie chcą się znać , ale najwidoczniej nie mogą  docenić co mają , a jak to się zazwyczaj  mówi " każdy doceni dopiero kiedy straci "  
A tak przypominając to już jutro pierwszy dzień szkoły , jeszcze się nie stresuje ale z pewnością dzisiaj wieczorem zacznie mnie boleć brzuch i będę się denerwować w końcu idę do nowej szkoły , nowi nauczyciele , nowi znajomi , na szczęście nie idę sama , z mojej klasy idzie ze mną moja przyjaciółka  powinnyśmy dać radę , trzeba przecież poznawać nowych ludzi , może kto wie ,( z pewnością będą zupełnie inni niż ci z Poznania ,) za przyjaźnie się z niektórymi. Warto spróbować .

                                                  Wasza PSK 

poniedziałek, 19 sierpnia 2013

Życie może byc cudowne .

"W uczuciach nie ma czegoś takiego jak zwątpienie .Kochasz albo nie "

Chciałabym żebyście mi , a raczej mojej kumpeli doradzili co zrobić z tym problemem . Otóż jak pisałam wcześniej ''podobał'',według mnie nadal podoba, jej się jeden chłopak , znają się od podstawówki niestety kontakt się urwał przy gimnazjum , a teraz znów ze soba gadają gdy idziemy do szkoły średniej .Poznałam go i jak to ja nie potrafiłam się z nim dogadać , ale to chyba dobrze bo wszyscy na końcu i tak się śmiali więc mi to pasuje i przyznam że w porządku jest do pewnego stopnia , bo jego charakter jest dość odczuwalny pod względem takim iż jest on BARDZO pewny siebie i nie zwątpi w to na chwilę . I wracając do tych dwojga mają problem ze sobą bo widzę że lubią się bardziej niż kumple , a zresztą Niki mi mówiła i widać to po nich. Ona uważa że to nic takiego tylko niekiedy zżera ją zazdrość i jego też , można by to wziąć za jakąś zabawę no ale serio sama nie wiem co jej poradzić już chyba wszystko wykorzystałyśmy już na początku kazałam jej napisać potem okazało się to niemożliwe ponieważ zachował się jak frajer więc doradziłam jej nie spotykać się z nim , nie wiem jak było dalej ale pogodzili się i jakoś żyją tylko nie potrafią do siebie dotrzeć , jak macie pomysły pisze w komentarzu .Dzięki za dobre rady !


Jak mamy byc grzeczni skoro jak 

byliśmy mali to oglądaliśmy 

Tarzana , który chodził pół nago , 

Kopciuszek wracał o 12 00 w 

nocy Pinokio kłamał , Aladyn był 

złodziejem , Batman jeździł 

320km/h królewna śnieżka mieszkała 

z 7 chłopakami , Papaj palił 

fajkę i miał pełno tatuaży pacman 

biegał po ciemnej sali i jadł 

kolorowe pigułki od których dostawał 

energii Bolek Lolek i Tola żyli 

w trójkącie żwirek i muchomorek byli parą A pan kleks czytał 

poradniki młodego zielarza , kaczor donald chodził bez majtek a 

smerfetka była tylko jedna na wioskę

Teraz gdy to przeczytałam mam jak zwykle swoje skojarzenia ,ale jako dziecko nikt tego nie zauważał . Bajki te będą bajkami z dzieciństwa i nic tego nie zmieni . 

"Nie odkryjemy nowych oceanów , jeśli nie będziemy mieli odwagi stracić z oczu znane brzegi " ~ Andre Gide 
Stres związany ze szkołą daje o sobie znać gdy się patrzy na kalendarz , tik tak , nie wierze że wakacje dobiegają końca a tak niedawno byłam jeszcze w gimnazjum i odliczałam do wakacji a teraz idę do technikum i (nie)odliczam do 2 września . Nie chce by te lato się tak szybko kończyło , znowu wyjeżdżam do Poznania na balety , mam nadzieje że wyjedzie ze mną Tynka ma być fajna zabawa a im więcej znanej wiary tym większe wygłupy ! Życzcie dobrej zabawy ;*

  Dobranoc , Wasza PSK 

piątek, 9 sierpnia 2013

Czas szybko leci ...

Ja się nie sprzeczam , ja tylko wyjaśniam dlaczego mam racje 

No połowa wakacji już za nami , długo zwlekałam z pisaniem ponieważ troszkę się działo przez ten czas.
Początek wakacji zapowiadał się dość nieciekawie i strasznie mi się nudziło , potem zaczęło się coś dziać , wreszcie poczułam że są wakacje , zaczęłam wyjeżdżać nad jeziorko i wyjechałam z moją przyjaciółką Tyśką do Poznania gdzie była super impreza , nawet z niektórymi elementami których wolałabym nie pamiętać . Moja przyjaciółka Niki w tym wszystkim najbardziej mnie rozśmieszyła , bo spotkaliśmy się wszystkie trzy po imprezie z chłopakiem który jej się podobał , tak podobał okazało się że nie ma ona czasu czekac aż on wreszcie wykona ten pierwszy krok ale o tym to może kiedyś napisze jeszcze , i rozgryzłam ją wiedziałam że coś od niego chciała niestety nie udało jej się , a jej mina rano gdy spytałam się czy udawała lekko , no tego to nigdy nie zapomnę gdyż wiedziałam że udaje pijaną żeby nas odprowadził . Cóż uśmiałyśmy się rano i w nocy trochę gadałyśmy obie bo Tynka nieźle pojechała , ale od czego są imprezy , Dominik o którym pisałam rok temu też był w te wakacje w Poznaniu i BARDZO się zmienił od poprzedniego spotkania , był inny obojętny , gdyby nie zakład to by w ogóle nie zagadał i nic by nie robił . Moja kochana przyjaciółka założyła się z nim że nas poderwie no cóż nie udało mu się , a w nocy właśnie o nim trochę mówiłyśmy , ona twierdzi że on ma (według mnie miał ) coś do mnie i ja do niego , oczywiście zaprzeczyłam że ja mam cos do niego ale czy on do mnie całą noc mnie to dręczyło aż wreszcie poszłam spać , jak zawsze moja przyjaciółka musi coś powiedzieć że nie mogę potem spać  . Postanowiłam nie męczyć się takim frajerem co jej zniszczył telefon i nie mam z nia za bardzo kontaktu prócz fejsa na którym bywa rzadko więc wysyłamy sobie wiadomości i każda odpisuje po dwóch , trzech godzinach . Zamierzam jeszcze raz jechać do Poznania tym razem tylko w odwiedziny może będę jedną nockę , ale to się jeszcze zobaczy .



 Pokochaj samego siebie a wtedy będziesz kochała cały świat !

Wiele nam się nie udaje , jesteśmy tylko ludźmi i popełniamy błędy , niektórzy wstydzą się tego co robili inni mają problemy z wyrażaniem uczuć . Ja mam pełno podobnych problemów ale Niki która jest bardzo silną osobą ma swoje motto : "Nigdy nie pozwól by strach przed działaniem wykluczył cię z gry " 
Ja znam ten cytat z filmu a moja przyjaciółka się go trzyma juz tyle lat i jak widać dobrze na tym wychodzi , nawet lepiej ode mnie . I bardzo ją kocham jak siostrę . Szkoda tylko że daleko mieszkamy , ale odległość nie sprawia problemów .

  Na tą deszczową noc , przynajmniej u mnie pada , polecam wam film : Klik


Film bardzo mi się podobał i liczę na to że wam również .
                                                                                                  Dobranoc Wasza PSK